Ugoda z bankiem

Pytanie: Jestem klientem jednego z banków, pobrałem kredyt w tym banku. W związku z trudną zimą tego roku miałem poważne problemy z płatnościami. Mianowicie nie płaciłem kilka miesięcy. Bank przez ten okres wysyłał pisma i ponaglenia. Po pół roku w końcu dostałem zatrudnienie i spłaciłem całą zaległość jaką byłem winien. Po niedługim czasie po uregulowaniu zaległości otrzymałem telefon od banku w sprawie iż z mojego powodu została zerwana umowa kredytowa i bank żąda całości spłaty. Po długiej rozmowie ustalono (SŁOWNIE) iż ja jako klient powinienem spłacać przez ustalony okres ustalone raty. Mam więc pytanie czy nie powinienem otrzymać dokumentu od banku o zawartej ugodzie, oraz o potwierdzeniu warunków rozmowy? W okresie gdy nie byłem w stanie spłacać otrzymałem od banku pisma w sprawie zadłużenia, dotyczące natychmiastowej spłaty, w jednym z pism było podane konto na które powinienem wpłacać pieniądze. Konto zostało podane przez bank. Na to konto została wysłana już pierwsza spłata umówionego kredytu jednak jak się okazało bank od miesiąca nie ma wpłaty. Bank więc skierował sprawę na drogę sądowa, wysyłając mi pismo informujące o braku jakiejkolwiek spłaty. Zadzwoniłem do banku z informacją iż mam potwierdzenie przelewu, jednak bank stwierdził że to nieprawidłowe konto, że mogłem zostać oszukany – Mam więc kolejne pytanie, co w tej sytuacji robić?

Porada: Umowa słowna jest ważna ale wówczas trudno jest udowodnić że zapadły takie a nie inne ustalenia i że w ogóle słowna ugoda z bankiem została zawarta. Ponadto, nasuwa się pytanie o to, czy osoba z która słownie doszedł Pan do porozumienia, jest uprawniona do reprezentowania banku w tym zakresie. Dlatego najlepiej dążyć do zawarcia ugody z bankiem w formie pisemnej chociaż oczywiście bank nie musi na taka ugodę przystać. Zresztą, w sytuacji która Pan przedstawił, zapewne jest już na to za późno. Pismo z banku w którym podano nr rachunku na który miał Pan dokonywać spłat kredytu, zapewne zostało przez kogoś podpisane i podstemplowane a sporządzone na firmowym papierze banku. Warto wiedzieć też, że ugodę można zawrzeć też na etapie przedegzekucyjnym.

Proponowalibyśmy wysłać do banku kserokopię tego pisma, dowód Pana wpłaty na konto w nim podane a w piśmie przewodnim zaznaczyć, co usłyszał Pan przez telefon (że to nieprawidłowe konto i że mógł Pan zostać oszukany) i zażądać wyjaśnienia, czy to konto banku, czy osoba która podpisała pismo jest / była pracownikiem banku, gdyż jeśli istotnie został Pan oszukany to ma Pan zamiar zgłosić ten fakt na Policję. Może Pan także powołać się powołać się na ową ustną ugodę o której Pan wspomniał i zapytać czy bank podtrzymuje ustalenia (sprecyzować, jakie) gdyż jeżeli tak, to wnosi Pan o niekierowanie egzekucji do komornika. Na marginesie zaznaczamy że nawet jeżeli został Pan oszukany a więc jeżeli konto na które dokonał Pan wpłaty z tytułu kredytu nie jest kontem banku, to taki przelew nie powinien zostać przez bank zrealizowany. Chodzi o sytuację w której właściciel konta na który dokonał Pan przelewu jest innym podmiotem niż ten określony przez Pana w dyspozycji przelewu beneficjent (bank w którym ma Pan kredyt). Jeżeli więc doszło do takiej sytuacji to może Pan pozwać bank o zwrot pieniędzy. Jak również osobę albo inny podmiot bezpodstawnie wzbogacony Pańskimi pieniędzmi z tego tytułu.

1 Komentarz

  • Wiele osób – dłużników obawia się tego, że gdy np. niespłacany kredyt stanie się przedmiotem egzekucji przez komornika, to pozostaną bez środków do życia gdyż komornik będzie zabierał im całe wynagrodzenie. Aż tak źle jednak na pewno nie będzie bo w tym roku egzekucji nie podlega minimalne wynagrodzenie i zajmując co miesiąc wynagrodzenie dłużnika, komornik zobowiązany jest zostawić mu te kwotę minimalną. Mimo tego warto przynajmniej spróbować dogadać się z wierzycielem (niekoniecznie tylko z bankiem ale po prostu z każdym wierzycielem) aby nie zlecał komornikowi egzekucji. Podstawa do negocjacji to dobrowolne wpłaty, aby wierzyciel widział, że dłużnik dąży do spłaty zadłużenia. Innymi „prawami” rządzi się jednak windykacja prowadzona poza komornikiem. Stawka minimalna nie ma tu nic do rzeczy. Firma windykacyjna może na ten przykład wpisać dłużnika do rejestru długów i nie ważne ile on oficjalnie zarabia.

Dodaj komentarz